Czy wiecie dlaczego nauczyciele mają dostać 30% podwyżki, a reszta sfery budżetowej 20%?
Odpowiedź daje prosta matematyka 
Gdyby zwiększenie wynagrodzenia dla nauczycieli wyniosło 20%, to nauczyciel z wyższym wykształceniem oraz przygotowaniem pedagogicznym przez pierwsze trzy lata pracy zarabiałby tylko 30 zł powyżej obecnego minimalnego wynagrodzenia. A przecież ma ono wzrosnąć w lipcu!
Zgodnie z opublikowaną przez MEN tabelą wynagrodzeń, nauczyciel po sześciu latach pracy, zdaniu kolejnych egzaminów, dwukrotnej ocenie pracy wg wymagających kryteriów, wielu obserwowanych przez dyrekcję lekcjach i codziennej pracy, otrzyma podwyżkę w wysokości 150zł 
Wynika z tego, że przykladowa nauczycielka z 15-letnim stażem, z uprawnieniami do nauczania trzech przedmiotów, o tyle więcej będzie zarabiać od tzw. świeżynki bez doświadczenia - absolwenta tuż po studiach. Ależ to motywuje!
Społeczeństwo otrzymało od MEN komunikat, że podwyżki są większe niż obiecane w kampanii wyborczej 1500 zł i sięgają 2200 zł.:
W rzeczywistości ten wzrost płac jest zdecydowanie niższy niż obiecane 1500 zł, bo dotyczy mitycznych średnich, do których MEN wlicza wszystkie możliwe dodatki, bez względu czy je ktoś dostaje czy nie, w tym również odprawy emerytalne 
Średnio to ja i mój kot
mamy po pół ogona 
Wykres ze strony "Dealerzy Wiedzy" pokazuje zmiany w ciągu ostatnich kilku lat i jak rewelacyjny jest stosunek wynagrodzenia nauczycieli do płacy minimalnej. Tak kuszące warunki pracy i płacy zapewne sprawią, że całe rzesze najlepszych absolwentów dobrych uniwersytetów wybiorą ten zawód i zadbają o rozwój dzieci i młodzieży 

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz